Strona główna
Nadzór pedagogiczny
Dyrektorzy
Nauczyciel badacz
Rodzice
i uczniowie
JST
Kontakt
Wizyta studyjna
I wizyta studyjna. Podsumowanie i relacje
2 maja 2010

I wizyta studyjna w Anglii- Reading

W dniach od 25 kwietnia do 2 maja 2010r. odbyła się pierwsza wizyta studyjna wizytatorów ds. ewaluacji w Reading w Wielkiej Brytanii. Głównym jej celem było poznanie zasad funkcjonowania brytyjskiego systemu edukacji, nadzoru pedagogicznego oraz porównanie stosowanych praktyk ewaluacji. W trakcie wizyty odbyły się spotkania z przedstawicielami władz oświatowych, szkół, uczelni wyższych oraz instytucji prowadzących ewaluację (Ofsted). 

Czego się dowiedzieliśmy?

Oba systemy ( polski i angielski) są podobne do siebie, różnią je natomiast istotne szczegóły:

* W Wielkiej Brytanii Ofsted wystawia szkole jedną z 4 ocen (Outstanding, Good, Satisfactory, Inadequate) podczas, gdy w Polsce szkoła otrzymuje informację o poziomie spełnia lub niespełnienia poszczególnych wymagań. Informacja wskazuje tym samym obszary, w których szkoła radzi sobie dobrze i nad którymi musi jeszcze popracować, nie wystawiając przy tym jednej oceny tak jak robi to Ofsted.

* Brytyjski system nadzoru koncentruje się w największym stopniu na wynikach egzaminów zewnętrznych i to one rzutują na ostateczną ocenę szkoły. Polski system nie koncentruje się tylko na wynikach z egzaminów, ale bada różne obszary życia szkoły i przede wszystkim uwzględnia kontekst funkcjonowania danej szkoły (kontekst jest również badany w Anglii, ale nie ma on dużego wpływu na ocenę z inspekcji, gdyż najważniejsze są wyniki z egzaminów).

* Zarówno inspektorzy brytyjscy jak i wizytatorzy ds. ewaluacji w Polsce przed wejściem do szkoły zapoznają się ze specyfiką badanej placówki. W Wielkiej Brytanii inspektorzy przede wszystkim sprawdzają jak kształtują się wyniki egzaminów w dwóch aspektach. Po pierwsze jak kształtują się one w określonej perspektywie czasowej, po drugie – jak odnoszą się do obowiązujących norm krajowych. W Polsce wizytatorzy zapoznają się głównie       z materiałami niezbędnymi do poznania koncepcji pracy szkoły oraz z wnioskami z ewaluacji wewnętrznej. Dyrektor decyduje, które ze szkolnych dokumentów najlepiej pokazują charakter szkoły i jakość jej pracy, a następnie przesyła je wizytatorom.

* Brytyjscy inspektorzy spędzają w szkole 2 dni i mają tylko jeden dzień na sporządzenie roboczej wersji raportu. Budzi to jednak nasze wątpliwości dotyczące jakości raportu, który powstaje w zaskakująco krótkim czasie. Inspektorzy mają jednak do dyspozycji, jeszcze przed wizytą w szkole, arkusz autoewaluacji, który szkoły prowadzą i systematycznie aktualizują. Dodatkowo brytyjscy inspektorzy mają swoich asystentów, którzy pomagają im w pisaniu raportu. W polskim systemie nadzoru przeprowadzenie ewaluacji zewnętrznej może trwać 5 dni. Polscy wizytatorzy ds. ewaluacji w terminie 7 dni od dnia zakończenia ewaluacji przedstawiają wyniki oraz wnioski z ewaluacji na zebraniu rady pedagogicznej i w terminie 7 dni od dnia zakończenia zebrania, sporządzają końcowy raport.

* Końcowy raport zespołu inspekcji Ofstedu przedstawia informacje w odniesieniu do trzech obszarów pracy szkoły: prezentuje wyniki i osiągnięcia uczniów, ukazuje w jakim stopniu szkoła wyrównuje szanse edukacyjne oraz przedstawia jakość szkolnych działań na rzecz bezpieczeństwa. Natomiast raport nadzoru pedagogicznego w Polsce przedstawia informacje przypisane do czterech obszarów pracy szkoły: efektów, procesów zachodzących w szkole, funkcjonowania szkoły w środowisku lokalnym oraz zarządzania.

* Dyrektorzy brytyjscy podczas przeprowadzania autoewaluacji posługują się tymi samymi kryteriami i używają tego samego języka co inspektorzy podczas inspekcji. W związku z tym arkusz autoewaluacji jest bardzo ważnym i przydatnym dokumentem, wykorzystywanym przez inspektorów Ofstedu, którzy podczas inspekcji  weryfikują wyniki i dane przedstawione w arkuszu. Z kolei w Polsce wyniki z ewaluacji wewnętrznych, przeprowadzanych przez dyrektorów, są przekazywane wizytatorom głównie w celu pogłębienia wiedzy na temat szkoły i są wykorzystywane w opracowywaniu końcowego raportu z ewaluacji zewnętrznej.

Z czego warto skorzystać?

 

Elementy brytyjskiego systemu, które warto byłoby wykorzystać w polskim systemie.

* W Wielkiej Brytanii funkcjonują federacje wspierających się wzajemnie szkół. Szkoły odnoszące wyśmienite wyniki podczas inspekcji, pomagają i wpierają placówki, które nie radzą sobie i uzyskują niezadawalające wyniki.

* W brytyjskim systemie nadzoru końcowe raporty są poddawane wewnętrznemu audytowi pod względem merytorycznym, językowym i stylistycznym.

* W Wielkiej Brytanii zdefiniowano znaczenie pojęć: większość, mniejszość itp., wprowadzając przedziały liczbowo/procentowe ułatwiające analizę danych ilościowych. W związku z tym raport Ofstedu jest czytelny, jednoznaczny i zrozumiały dla każdego czytelnika.

 

 

Dzień pierwszy

    Rozpoczęła się pierwsza wizyta studyjna wizytatorów ds. ewaluacji w Reading. Podczas wieczornego spotkania wyraziliśmy swoje oczekiwania co do wizyty. Możemy podzielić je na trzy obszary. Pierwszy z nich dotyczy systemu edukacji w Wielkiej Brytanii; chcielibyśmy poznać brytyjski system edukacji, jego organizację oraz problemy nauczycieli. Drugi obszar dotyczy tutejszego systemu nadzoru pedagogicznego; jaki jest sprawowany, czym się charakteryzuje, jakie są jego efekty. Zastanawiamy się, czy istnieją jakieś różnice bądź podobieństwa pomiędzy nim a systemem nadzoru w Polsce. Szczególnie interesuje nas sporządzanie raportów z ewaluacji, ich wykorzystanie oraz ich społeczny odbiór. Jesteśmy ciekawi w jakim kierunku zmierzają i czego dotyczą planowane zmiany w brytyjskim systemie nadzoru. Trzeci obszar naszych zainteresowań jest związany z pracą wizytatorów; jej organizacją, zakresem obowiązków oraz narzędziami, którymi się posługują. Chcielibyśmy również dowiedzieć się jak wyglądają relacje pomiędzy dyrektorem a ewaluatorami. Jesteśmy otwarci na nowe doświadczenia i czekamy na jutrzejszy dzień.

Dzień drugi

    Z samego rana w poniedziałek wyruszyliśmy z pierwszą wizytą do Longfields Primary School. Jest to szkoła podstawowa z oddziałem przedszkolnym dla dzieci w wieku od 3 do 11 lat. Liczy 255 uczniów, jest szkołą miejską. Większość uczniów pochodzi z rodzin o niskim statusie ekonomicznym, uczniowie mają umiarkowane trudności w nauce a 50 spośród nich wymaga wsparcia specjalistycznego. Szkoła, pod kierunkiem prężnego, młodego dyrektora Paula Hilla, zapewnia uczniom optymalne warunki rozwoju. Szkoła w Longfields w wyniku dokonanej w styczniu tego roku inspekcji Ofstedu otrzymała oceny „satysfakcjonujące”, podobnie jak trzy lata temu. Wyniki tegoroczne wykazują jednak tendencję wzrostową. Poprawa wyników nauczania to zasługa dyrektora szkoły oraz jego sposobu zarządzania nią.
     Po południu odwiedziliśmy Croughton All Saint CE Primary School - małą, wiejską, kościelną szkołę podstawową dla dzieci w wieku od 4 do 11 lat. Liczy ona 86 uczniów z rodzin o wysokim statusie ekonomicznym. Szkołą zarządza ambitny dyrektor – Veneeta Rayner. Szkoła ta uzyskała „dobre” wyniki od inspektorów Ofstedu i znalazła się w 10 % najlepszych szkół w hrabstwie.
     Po powrocie do hotelu dyskutowaliśmy nad tym, co usłyszeliśmy i co zobaczyliśmy w wizytowanych szkołach. Najbardziej zainteresowały nas następujące kwestie;

  • wypowiedzi dyrektorów oceniające brytyjski system nadzoru,
  • mniej sformalizowane niż w polskiej szkole podejście do organizacji procesu kształcenia,
  • tworzenie warunków, w których uczniowie bawiąc się – uczą,
  • globalne spojrzenie na dziecko ( od 3 do 11 lat),
  • sposób oceniania uczniów, który opiera się na wzmacnianiu pozytywnym i motywowaniu do poprawy,
  • brak drugoroczności,
  • duże wsparcie dzieci z trudnościami w uczeniu się,
  • różnorodność sposobów realizacji narodowego programu nauczania,
  • wyposażenie szkół.

W polskim systemie oświaty wykorzystalibyśmy pomysły brytyjskich kolegów dotyczące:

  • wspomagania uczniów i nauczycieli przez asystenta, który jest tu w każdej klasie,
  • zastosowanie tych samych narzędzi w ewaluacji wewnętrznej i zewnętrznej,
  • rzeczywiste zindywidualizowanie procesu kształcenia nawet pomimo łączenia dzieci w różnym wieku w jednym oddziale szkolnym.

    Zaskakujące w odwiedzanych szkołach były dla nas spokojne, wyciszone i pogodne dzieci. Po pierwszych wizytach zaczęliśmy jeszcze bardziej doceniać rolę dyrektora w zapewnianiu jakości pracy szkoły, Mamy coraz więcej pytań i wątpliwości, chcielibyśmy dowiedzieć się jeszcze; na ile raport jest wykorzystywany do kreowania polityki kadrowej, co badają testy zewnętrzne, jakie są zasady działania inspektorów Ofsted, jakie programy realizowane są w brytyjskich szkołach, jakie treści zawierają…. Ale przecież jutro też jest dzień.
 

Dzień trzeci

"Nikt jeszcze nie urósł od tego, że jest mierzony..."(Tim Royle)

    Dzisiejszy, słoneczny dzień rozpoczął się spacerem urokliwymi uliczkami Reading. O godzinie 9.00 w progu Highdown School and Sixth Form Centre przywitał nas Neil Dimbleby – wicedyrektor szkoły. Z rozmowy z nim dowiedzieliśmy się, że w szkole obecnie uczy się 1400 uczniów w wieku od 11 do 18 lat. Highdown School jest szkołą, która zaspokaja różnorodne potrzeby i zainteresowania uczniów. Następnie spotkaliśmy się z Timem Royle – charyzmatycznym dyrektorem szkoły. Highdown School nie osiągała wcześniej zbyt wysokich wyników na tle innych szkół w kraju. Tim Royle, wykorzystując wcześniejsze doświadczenia inspektora Ofstedu, potrafił ocenić jakość pracy nauczycieli i postanowił usprawnić funkcjonowanie szkoły. Dziś Highdown School odnosi niewątpliwie sukcesy i stała się bardzo popularna w okolicznych miejscowościach (liczba uczniów w szkole wzrosła z 800 do 1400). W raporcie Ofstedu ze stycznia 2010 r. szkoła otrzymała najwyższe noty.

Podczas wizyty zwróciliśmy uwagę na:

  • wysokie wyniki osiągane przez uczniów na egzaminach,
  • funkcjonowanie w szkole rady liderów uczniowskich, która współdecyduje np. o wydatkach szkoły, a nawet o przyjęciu do pracy nowego nauczyciela,
  • współpracę Highdown School – lidera edukacji -wspierającego w rozwoju inne szkoły,
  • sposób identyfikowania potrzeb uczniów (informacje o uczniu gromadzone są zanim, stanie się on uczniem Highdown School).

    Szkoła jest otwarta na wszelkie pomysły uczniów, np. uczestniczą oni w zajęciach z biznesu, piłki nożnej, uczą się realizacji produkcji filmowych, a nawet uczestniczą w nauce mandaryńskiego dialektu chińskiego.
    Według Tima receptą na sukces jest konsekwencja w działaniu i jasna wizja tego, co chce się osiągnąć. Pytany o ocenę angielskiego systemu nadzoru pedagogicznego stwierdził krótko: „ważne jest, gdy inspektor współpracuje ze szkołą, a nie działa przeciwko niej”.
    Po południu spotkaliśmy się z dyrektorem Instytutu Edukacji Uniwersytetu w Reading - profesorem Andy Goodwynem, który przybliżył nam historię funkcjonowania nadzoru pedagogicznego w Anglii i podzielił się refleksjami na temat pracy dzisiejszych inspektorów Ofstedu. Według niego, dobry inspektor powinien posiadać szeroką wiedzę, doświadczenie, umieć zadawać trudne pytania i słuchać odpowiedzi, być gotowym do dyskusji o tym, co dobre i pisać o tym w raporcie. Krótko mówiąc „inspekcja może być tylko tak dobra, jak dobry jest inspektor”.

Dzień czwarty

Szkoła z bajki, czyli… wizyta w St. John’s School w Marlborough 

Dawno, dawno temu w roku 1550 w malowniczej miejscowości Marlborough założono szkołę…

     Dzisiaj szkoła ta mieści się w supernowoczesnym budynku i wygląda rzeczywiście jak z bajki…, ale tej futurystycznej. Posiada własny teatr z ogromną widownią, salę tańca, zewnętrzny amfiteatr i klasy z przeszklonymi drzwiami i oknami wychodzącymi również na wewnętrzne korytarze. Dzięki temu każdy może obserwować lekcje, nie wchodząc do klasy. Szkoła liczy 1600 uczniów w wieku od 11 do 18 lat i jest szkołą sukcesu – mieści się w 10 % najlepszych szkół w Wielkiej Brytanii. Jej dyrektorem jest dr Patrick Hazlewood, który w roku 2001 stał się „sławny” w całym kraju, ponieważ sprzeciwił się realizacji krajowego programu nauczania i wspólnie z nauczycielami opracował własny pod nazwą „Program otwartych umysłów”. Głównym celem tego programu jest zbudowanie w uczniach entuzjastycznego podejścia do nauki i przygotowanie ich do życia w XXI wieku. „Nie chcemy być angielską szkołą w zielonym krajobrazie wyspy, tylko szkołą globalną” – akcentuje Patric Hazlewood. Dla niego i jego nauczycieli dziecko jako jednostka jest ważniejsze niż wszystko inne. „Chcemy stworzyć uczniów, którzy pojadą w świat i będą go zmieniać” – dodaje. Dlatego w nowym programie nauczania zrezygnowano z wiedzy podzielonej na przedmioty, a położono szczególny nacisk na kształcenie umiejętności potrzebnych do życia w XXI wieku. St. John’s School to szkoła z pasją – z pasją podchodzą nauczyciele do nauczania i do programu nauczania, który musi zaspokajać potrzeby uczniów. Z pasją podchodzą również uczniowie do nauki. O dyrektorze szkoły ponownie stało się głośno w całej Wielkiej Brytanii w 2005 roku, kiedy zabronił uczniom odrabiania zadań domowych. Te rewolucyjne zmiany spowodowały…wizytę inspekcji. Jednakże inspektorzy byli pod wrażeniem pracy szkoły, ponieważ realizacja nowego programu nauczania przyczyniła się do odniesienia sukcesu przez uczniów – nie tylko wypadli oni lepiej na egzaminach zewnętrznych, ale także szybciej się uczyli i mieli poczucie partnerstwa. Szkoła swoją postawą i zaangażowaniem przyczyniła się do zmian w krajowym programie nauczania, ponieważ stawiała wyzwania nie tylko sobie, ale również rządowi. „Chcemy zmieniać dogmaty, kierować się dobrem uczniów. Jeżeli ma się odwagę, wiarę i poczucie, że ma się rację, wtedy naprawdę można zmieniać świat”- podkreśla dyrektor. I trudno się z nim nie zgodzić !!! Podobało nam się w tej bajce!!!
     Wieczorem, w naszym hotelu, gościliśmy Winstona Brokes - wykładowcę Uniwersytetu w Reading, dyrektora studiów magisterskich dla nauczycieli pracującego w Instytucie Edukacji oraz Rohanę - dyrektorkę primary school. Podczas rozmowy uzyskaliśmy informacje na temat zalet i wad inspekcji OFSTED, roli szkoły w przygotowaniu się do inspekcji, problemów szkoły związanych z przeprowadzaną inspekcją i oceną uzyskaną z OFSTED.
   Dzień zakończyło spotkanie podsumowujące, podczas którego dzieliliśmy się spostrzeżeniami i wrażeniami z dzisiejszego dnia. Zwróciliśmy uwagę na skuteczne zastosowanie teorii Deminga w St. John’s School w Marlborough, odwagę jej dyrektora we wprowadzaniu zmian, spójność filozofii działania/pracy szkoły z architekturą jej budynku i otoczeniem. Zainteresował nas realizowany dla szkół rządowy program wspierający, mający na celu pomoc szkołom w przygotowaniu się do inspekcji poprzez dokonywanie autoewaluacji.
Jesteśmy zadowoleni z programu wizyty studyjnej. Pozwala on na poznanie systemu szkolnictwa w Anglii, a także inspekcji OFSTED. Każdy z nas stara się podczas pobytu wyciągnąć wnioski do pracy ewaluatorów w polskim systemie nadzoru oświaty.
   Do tej pory wiele dowiedzieliśmy się o działaniu OFSTED, ale mamy nadzieję, że jutrzejsza wizyta w Londynie, w siedzibie tej instytucji, da nam odpowiedzi na nurtujące nas pytania, np. Czy inspekcja OFSTED przyczynia się do rozwoju szkół?
Jaka jest organizacja pracy zespołów inspektorów OFSTED?
a także rozwieje nasze wątpliwości związane z wielością opinii na temat jej pracy,… ale to już zupełnie inna bajka.

Dzień piaty

"Każda szkoła powinna umieć pokazać swoje mocne i słabe strony"(Asyia Kazami HMI)

   Kolejny dzień naszej wizyty i kolejny mglisty poranek. Z nadzieją, że nie będzie padać pojechaliśmy pociągiem z Reading do Londynu. Potem metrem do siedziby Ofsted (The Office for Standards in Evaluation) – brytyjskiej państwowej agencji nadzorującej szkoły i instytucje mające kontakt z dziećmi. Zaskoczył nas wygląd okazałego budynku – przypominał świątynię z półkolistym portykiem zwieńczoną wieżyczką z dzwonem. Okazało się, że instytucja ta jest pilnie strzeżona. Otrzymaliśmy imienne identyfikatory sprawdzane elektronicznie.

    Następnie spotkaliśmy się z Asyią Kazami HMI /Her Majesty’s Inspector/ – Inspektorem Jej Królewskiej Mości – pracownikiem Ofsted, która opowiedziała nam o organizacji i pracy inspektorów. W Anglii 1/3 obywateli ma styczność z instytucjami sprawdzanymi przez Ofsted. Dwustu Inspektorów Jej Królewskiej Mości i 800 wspierających ich inspektorów nadzoruje 25 tysięcy szkół. Są oni niezależni i podlegają tylko Parlamentowi Brytyjskiemu. Dla szkół inspekcja jest na tyle ważna, że może ona przesądzić o dalszej działalności szkoły. Dlatego mimo, że autoewaluacja nie jest obowiązkowa, każdy dyrektor, a w większych szkołach specjalny menager, pracowicie aktualizuje dane w arkuszu autoewaluacji. Inspektorzy Ofsted, podczas inspekcji, weryfikują informacje i oceny zawarte w arkuszu i mogą je pozostawić nie zmienione, podwyższyć lub obniżyć. Efektem końcowym inspekcji jest jedna z 4 ocen: wyśmienita, dobra, satysfakcjonująca, niesatysfakcjonująca. Uzyskanie najniższej oceny może spowodować zamknięcie szkoły. Po zmianach we wrześniu 2009 roku warunkiem uzyskania pozytywnej oceny jest zapewnienie dzieciom pełnego bezpieczeństwa.
     Podczas spotkania zadawaliśmy bardzo wiele pytań, które wynikały z różnorodnych opinii na temat inspekcji przekazywanych nam w poprzednich dniach przez dyrektorów szkół. Według tych dyrektorów inspektorzy oceniając szkołę biorą pod uwagę przede wszystkim wyniki testów. Natomiast pani Asyia Kazmi stwierdziła, że inspektorzy działają bardziej elastycznie i biorą pod uwagę przyrost wiedzy u uczniów i inne aspekty. Mówiąc ”my opisujemy fakty i musimy mieć na nie dowody”, stwierdziła, że w raporcie są tylko rzetelne i sprawdzone informacje. Możliwość odwołania się od wyniku raportu, jej zdaniem, dotyczy tylko sprostowania danych, nie dotyczy ocen. Odpowiadając na pytanie jak Ofsted wspiera rozwój szkół, pani inspektor pokazała dane statystyczne dotyczące wzrostu ilości szkół otrzymujących najwyższe oceny. Zdaniem ewaluatorów pani inspektor potrafiła nam pokazać bardziej przyjazny wymiar Ofstedu, czyli „ludzką twarz” inspekcji. Natomiast bardzo krótki czas pracy inspektorów w szkole (maksymalnie dwa dni) budzi nasze wątpliwości czy potrafią oni uwzględnić wszystkie konteksty pracy szkoły.
    Pani inspektor była bardzo zainteresowana polskim system edukacji. Otrzymała od nas przygotowaną na ten temat prezentację.
    Po południu mieliśmy możliwość zwiedzenia Londynu , po czym wróciliśmy do Reading.

 



 

Galeria (ilość: 1)
zobacz więcej
Archiwum aktualności
(zobacz)


Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek (cookies). Dowiedz się więcej Rozumiem
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego III Priorytet Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Działanie 3.1